Nowe sankcje na Rosję już w poniedziałek? Nie zapomnimy szybko o ataku rakietowym na Syrię

Atak na Syrię

Rakiety spadły na cele w Syrii w sobotę nad ranem. Inwestorzy spali, rynki na całym świecie były zamknięte, tąpnięcia na giełdzie nie było. Być może jednak wielka polityka bardzo szybko nam o sobie przypomni, bo już w poniedziałek.

Rakiety spadły daleko od Rosjan, ci zresztą nie próbowali do nich nawet strzelać, nikt nie zginął. Do tego na sprawdzenie skutków ataku była cała sobota, wtedy też pojawiły się bojowe oświadczenia atakujących i atakowanych. W niedzielę było już dużo spokojniej. Burza minęła. Czas ataku, przynajmniej jeżeli z punktu widzenia inwestorów, był dobrany perfekcyjnie.

To zresztą widać było w niedzielnych notowań na tych rynkach, które pracowały w niedzielę po sobotniej przerwie. Izraelski rynek TA 35 wzrósł o 0,67 proc. Było spokojnie.

TA 35

Jeszcze większy optymizm panował w Arabii Saudyjskiej – główny indeks tamtejszej giełdy zakończył dzień 1,90 proc. nad kreską. Podobnie było w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Indeks Dubaj Ogólny zyskał 1,83 proc.

Nikki Haley zapowiada nowe sankcje na Rosję

To wszystko sugeruje, że giełdy w Europie mogą spokojnie rozpocząć nowy tydzień. Po południu jednak spokój może zniknąć. Jednym z newsów politycznych niedzieli była wypowiedź Nikki Haley, ambasador USA przy ONZ. Powiedziała, że USA przygotowują nowe sankcje wobec Rosji za wspieranie reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Prawdopodobnie zostaną ogłoszone już w poniedziałek.

Mają dotknąć firmy powiązane z użyciem broni chemicznej w Syrii. Ich listy jeszcze nie znamy, ale jeżeli znajdą się na niej ważne rosyjskie przedsiębiorstwa, to rynki mogą na to żywo zareagować. Zwłaszcza, jeżeli pójdzie za tym silna odpowiedź Kremla.

Foto: U.S. Navy photo by Mass Communication Specialist 3rd Class Ford Williams.

Czytaj więcej: To już nasza rzeczywistość. Roboty rekrutacyjne, wkraczają do Polski.
Czytaj więcej: Kurs frank mocno w dół. Trump uderzył w Rosjan, rykoszetem oberwała szwajcarska waluta.

Podziel się artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*