Malutki polski rynek prawdziwego luksusu. Najdroższych mieszkań sprzedaje się tyle, co kot napłakał

145 – dokładnie tyle luksusowych apartamentów w cenie powyżej 16 tys. złotych za metr kwadratowy sprzedano w Warszawie w całym ubiegłym roku. Zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym.

libeskind-2-1606Bajki o tym, że w Warszawie ludzie chętnie i często wydają pieniądze na mieszkania kosztujące po kilka milionów złotych są… tylko bajkami. Firma Made Concept w drugim już raporcie o rynku mieszkań luksusowych brutalnie pozbawiła złudzeń tych mieszkańców naszej stolicy, którym wydaje się, że mieszkają w Paryżu Północy – przynajmniej jeżeli chodzi o ceny i sprzedaż najdroższych mieszkań.

Warszawski rynek naprawdę luksusowych apartamentów to dalekie peryferia w porównaniu do tego, co można spotkać w zachodnich pierwszoligowych miastach – w Londynie, Paryżu lub Berlinie. W 2015 roku w Warszawie sprzedano tylko 145 apartamentów w cenie powyżej 16 tys. zł za metr kwadratowy. Rok wcześniej ta sprzedaż było nieco większa. Klienci kupili 176 takich mieszkań. Ta liczba jednak również wydaje się dużo niższa od wyobrażeń wielu osób zainteresowanych polskim i warszawskim rynkiem nieruchomości.

W Warszawie ceny najdroższych apartamentów są kilkakrotnie niższe niż w stolicach dużych zachodnich państw. – Za najdroższe mieszkania w Warszawie trzeba zapłacić powiedzmy około 20 tys. zł za metr kwadratowy. Ceny luksusowych apartamentów na Zachodzie też mogą kosztować około 20 tys., tyle tylko, że euro, funtów lub dolarów – w zależności od tego o jakim mieście mówimy – tłumaczył w trakcie prezentacji raportu Michał Borkowski, prezes Made Concept.

Z raportu wynika ponadto, że cena na poziomie powyżej 30 tys. za metr kwadratowy mieszkania w Warszawie to próg, który przekracza się bardzo rzadko. Transakcje, w których padła taka kwota w ubiegłym roku, można policzyć na palcach jednej ręki. A takich, w których sprzedano apartament w cenie od 25 tys. zł do 30 tys. za metr kwadratowych było minimalnie ponad 20.

Czytaj też: Deweloperzy nad Wisłą oddają mieszkania jak szaleni. Ale boom może się szybko skończyć. W maju widać już ostre hamowanie.

Pewne dane. Skromna oferta

Danym zabranym przez Made Concept można wierzyć – pochodzą z ksiąg wieczystych oraz Rejestru Cen i Wartości Nieruchomości. Dotyczą faktycznych transakcji, a nie cen ofertowych. Zostały dodatkowo sprawdzone przez specjalistów z Made Concept, którzy np. usunęli z raportu mieszkania z szokującą wysoką ceną znajdujące się na ostatnich piętrach budynku – te transakcje były bowiem związane z zakupem prawa do adaptacji dużego strychu.

Dlaczego warszawski rynek mieszkań luksusowych jest tak niewielki? Powodów wydaje się kilka. Po pierwsze, ekskluzywnych apartamentowców z podziemnym parkingiem, basenem, reprezentacyjnym holem z recepcją i ochroną jest niewiele. Mało też buduje się nowych w tak wysokim standardzie, co najlepiej widać na przykładzie wysokościowców z apartamentami – w Warszawie są takie tylko dwa.

Twórcy Made Concept zwracają też uwagę, że nabywcy najdroższych mieszkań coraz bardziej cenią sobie ciszę i intymność. Nie chcą, by w ich apartamentowcach było firmy, biura lub sąsiednie mieszkania były przeznaczone pod wynajem krótkotermiowy – chcą mieszkań w spokoju, a nie w czym przypominającym hotel. Dlatego szukają teraz głównie niewielkich superkamienic – odnowionych lub postawionych na nowo.

Czytaj też: Pierwsze mieszkania z nowego programu Mieszkanie Plus pojawią się za kilka lat.

Mało obcokrajowców

Być może też niewielką liczbę transakcji na rynku najdroższych mieszkań w naszej stolicy tłumaczy fakt, że kupują je głównie Polacy. Najbogatsi mieszkańcy Ziemi inwestują kupują luksusowe apartamenty gdzie indziej. W Warszawie, inaczej niż np. w Londynie, nie mieszkają najbogatsi szejkowie, ikony globalnej rozrywki i sportu oraz oligarchowie ze Wschodu.

A i sami bohaterowie z pierwszych miejsc list najbogatszych Polaków często bardziej cenią sobie dom pod miastem zamiast supermieszkania. To być może bardziej pasuje do naszej mentalności i ponadto być może lepiej chroni prywatność najbogatszych.

Podziel się artykułem

One thought on “Malutki polski rynek prawdziwego luksusu. Najdroższych mieszkań sprzedaje się tyle, co kot napłakał

  1. Berlin jest pierwszoligowym miastem w Europie?????
    Berlin to zwykla duza wies, zyjaca tylko dlatego ze jest w niej masa urzedasow przeniesionych z Bonn….
    I tyle w temacie.

Comments are closed.