Nie ma już rządowego programu MdM. Jaki będzie nowy rok dla deweloperów?

Ubiegły rok był dla deweloperów piękny. Tak wynika między innymi z najnowszego raportu firmy doradczej REAS. Ten rok, mimo faktu, że wygasł program MdM może być równie dobry, choć deweloperom będzie nieco trudniej.

W ubiegłym roku deweloperzy sprzedali na sześciu najważniejszych rynkach mieszkaniowych w Polsce 72,7 tys. mieszkań. To aż o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. A wprowadzili do oferty 67,3 tys.

– Różnica pomiędzy 2017 r. a poprzednimi latami jest taka, że słupek sprzedaży był wyraźnie wyższy niż wprowadzeń – mówiła w czwartek na konferencji prasowej Katarzyna Kuniewicz z REAS. Poprzednio taka sytuacja zdarzyła się w 2013 r.

Tylko w czwartym kwartale ubiegłego roku sprzedanych zostało 18,7 tys. mieszkań – nieznacznie więcej niż w dotychczas rekordowym pierwszym kwartale 2017 r. W tym samym czasie deweloperzy wprowadzili na rynek 16,5 tys. lokali, przez co ich oferta w sześciu największych miasta na koniec roku zmniejszyła się do 48,2 tys.

Gdzie w Europie najbardziej drożeją mieszkania? Jest też kraj, gdzie ostatnio potaniały

Zatem na razie rynek doskonale się „kręci”. Liczba mieszkań gotowych niesprzedanych, na co zwróciła uwagę Katarzyna Kuniewicz, nie rośnie.

Na niektórych rynkach mieszkaniowych w Polsce dochodziło w ubiegłym roku do spektakularnych rekordów. I tak np. w Łodzi zanotowano najwyższy w stosunku do wcześniejszego roku wzrost sprzedaży mieszkań – o ponad 36 proc.- i podaży – aż o ponad 50 proc. W Trójmieście najbardziej wzrosły ceny – o ponad 12 proc., a Krakowie deweloperzy mieli największy problem z nowymi mieszkaniami. Podaż była tu wyraźnie niższa od popytu od trzech kwartałów, by w całym roku zmniejszyć się aż o 9 proc. Co ciekawe, równocześnie zanotowano pod Wawelem wzrost liczby transakcji o 16 proc. I zdaniem analityków z REAS to właśnie w tym mieście najwcześniej dały o sobie znać zjawiska, które mogą się nasilić w nadchodzących miesiącach.

Jakie to zjawiska? To rosnące koszty budów, drożejące grunty, niekorzystne zmiany regulacyjne oraz ograniczony dostęp do terenów inwestycyjnych. Za nimi może pójść wzrost cen mieszkań. Dodatkowo niewykluczone, że zostaną podniesione w tym roku stopy procentowe, a to spowoduje, że podrożeją kredyty hipoteczne.

Tak więc deweloperom może być trudniej w nowym roku, ale dramatu nie będzie. – Mimo nieuchronnego wyhamowania, wynikającego z cykliczności rynku, branża deweloperska nie stoi przed widmem kryzysu, a ewentualny spadek wolumenu transakcji, którego można spodziewać się w nadchodzących latach, nie będzie oznaczał powrotu do poziomu z lat 2008-2009 Rynek jest dojrzalszy – uważa Kazimierz Kirejczyk, prezes REAS.

Czytaj więcej: Alior Bank rośnie na giełdzie jak na drożdżach. Co się dzieje?
Czytaj więcej: KNF uderza w austriacki bank. Brak ważnej zgody dla Raiffeisena.

Podziel się artykułem