Fitch o uruchomieniu art. 7 przez Brukselę. To w przyszłości może nas bardzo zaboleć

Wczorajsza decyzja o uruchomieniu przez UE procedury z art. 7 unijnego traktatu nie powinna mieć krótkoterminowego wpływu na finanse publiczne ani na wzrost gospodarczy Polski. Jednak za kilka lat może nas to zaboleć.

Fitch twierdzi, że „bardzo mało prawdopodobne” jest by ostatecznie na Polskę zostały nałożone unijne sankcje, gdyż w kluczowym głosowaniu może liczyć na wsparcie Węgier. Amerykańska agencja zakłada przy tym, że wybory nad Balatonem, które odbędą się wiosną najprawdopodobniej wygra Fidesz, partia Orbana.

Decyzja o uruchomieniu art. 7 może jednak wpłynąć na wynik rozpoczynających się teraz w Unii dyskusji o jej budżecie na lata 2021-2027. Spór z Brukselą może spowodować, że dostaniemy mniej pieniędzy. Co szczególnie możemy odczuć, bowiem dodatkowo nałoży się to na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. To główne ryzyko związane z przełomową decyzją Brukseli dotyczącą likwidacji przez rząd PiS trójpodziału władzy.

Rekordowa liczba spółek znika z GPW. Michał Sołowow wkrótce wycofa kolejną

– Niższy napływ funduszy UE może uderzyć we wzrost gospodarczy, a jeżeli rząd zdecydowałyby się na skompensowanie utraty część funduszy poprzez dług, osłabiłoby to finanse publiczne – czytamy w komunikacie.

Fitch przypomniał przy okazji, że dla Polska jest największym odbiorcą funduszy unijnych w latach 2014-2020 – ma ich dostać ponad 86 mld dol. czyli równowartość 17 proc. tegorocznego PKB.

Foto: Solvency Ii Wire.

Czytaj więcej: Niemiecki biznes w końcu zareagował na brak nowego rządu. Na razie ostrzeżenie, nie dramat.
Czytaj więcej: Sony znowu na fali. Zysk będzie rekordowy. I to wcale nie dzięki produkcji telewizorów i konsol.