Kosmosu z pewnością nie podbijemy. Budżet naszej kosmicznej agencji jest malutki

Na stronach Polskiej Agencji Kosmicznej (PAK) pojawił się projekt Krajowego Programu Kosmicznego (KPK). Jego planowany budżet to 1,43 mld zł – do wydania w osiem lat. Mało. Liderami w przemyśle kosmicznym nie zostaniemy.

1,43 mld zł, które zamierza na PAK wydać na realizację KPK w ciągu ośmiu lat to śmieszne pieniądze, gdy mówimy o jakichkolwiek ambitnych programach dotyczących eksploracji kosmosu. Dość powiedzieć, że w tym samym dniu, kiedy nasi rządowi specjaliści od podboju kosmosu opublikowali projekt, premier Morawiecki otwierał uroczyście nowy blok energetyczny w Elektrowni Kozienice – na jego budowę od 2012 roku wydano 6,4 mld zł.

Budżet KPK blado wygląda również w zestawieniu z pomysłem np. budowy Centralnego Portu Lotniczego – on ma kosztować jakieś 20-30 mld zł.

Innowacje Morawieckiego? Piękne marzenia. Nasze wydatki na badania są żenująco niskie

1,43 mld złotych, czyli rocznie 178 mln zł z niewielkim naddatkiem, to również małe pieniądze, jeżeli zestawimy je z naszymi, również uważanymi za skromne, wydatkami państwa na szkolnictwo wyższe i naukę – w tym roku przewidziano na ten cel łącznie ponad 24 mld zł.

Potwierdzeniem niewielkich wydatków rządowych na badania kosmiczne są informacje z projektu KPK mówiące o tym, na co te pieniądze mają być wydane. Priorytetem jest budowa Astronomicznego Satelity Obserwacyjnego w paśmie UV oraz Minisatelity optoelektroniczno/radarowego typu SAR – czyli obiektu, który z powodzeniem może mieć wielkość pudełka od butów.

Chcemy też zbudować jakiś niezbyt duży teleskop, radar i może laser do obserwacji i śledzenia obiektów kosmicznych, wydać też trochę pieniędzy z budżetu kosmicznej agencji na edukację i rozwój kontaktów międzynarodowych.

Podsumowując w porównaniu do tych zamierzeń, projekty realizowane w NASA lub w komercyjnych laboratoriach wielu prywatnych spółek i ośrodków badawczych to dla nas prawdziwy kosmos.

Czytaj więcej: Rekordowa sprzedaż aut. Ale Kowalski i tak woli używane.
Czytaj więcej: Czy rząd naprawdę walczy ze smogiem? Tylko jedno ministerstwo może się czymś pochwalić.