Bogdanka znalazła 625 mln zł. Co prawda tylko na papierze, ale kurs wzrósł

Tuż po zamknięciu sesji giełdowej we wtorek Bogdanka poinformowała, że zamierza wycofać się z odpisu na kwotę 624,8 mln zł, którego dokonała dwa lata temu. Zwiększy to zysk netto spółki w tym roku nawet o 400-430 mln zł.

Dwa lata temu na rynku węgla kamiennego było bardzo ciężko, węgiel był tani, Bogdanka mało zarabiała. Wtedy też – w marcu 2015 roku podjęła decyzję o „dokonaniu odpisu aktualizującego bilansową wartość aktywów”. Po dokonaniu testu na utratę wartości aktywów wyszło jej, że jej majątek jest mniej warty niż wcześniej to zapisano – potrzebna była korekta, a więc odpis, i to na potężną kwotę 624,8 mln zł.

Teraz, kiedy na rynku jest dużo lepiej niż w przeszłości, spółka zamierza wycofać się z tego odpisu, czyli mówią językiem finansowym dokonać jego odwrócenia. W części, a może nawet w całości.

Węgiel w Polsce jest. Zdaniem ministra kłopot tylko z dowiezieniem

Spółka tłumaczy to między innymi obserwowanym na rynku wzrostem cen węgla kamiennego, zmniejszeniem podaży węgla ze strony krajowych producentów oraz przyjętym do realizacji przez spółkę scenariuszem elastycznego rozwoju, który zakłada produkcję węgla na poziomie ok. 9,2 mln ton.

Bogdanka poinformowała ponadto, że dopisanie z powrotem do jej bilansów wielkiej kwoty nie będzie miało wpływu na wynik EBITDA (zysk bez uwzględnienia podatków, odsetek od kredytów i amortyzacji), natomiast zwiększy jej zysk netto o. 400-430 mln zł.

Co prawda na papierze – cała operacja jest czysto księgowa – ale inwestorzy już się cieszą. Kurs Bogdanki we wtorek na GPW wzrósł o 5,33 proc. Sporo, biorąc pod uwagę fakt, że WIG zyskał tylko 0,86 proc., podobnie jak papiery JSW, innego producenta węgla notowanego na giełdzie w Warszawie.

Czytaj więcej: Rekordowa sprzedaż aut. Ale Kowalski i tak woli używane.
Czytaj więcej: Biuro Polityczne namaszcza premiera. Coś się zmieni?