Czech, Brytyjczyk, dwa bratanki. Przynajmniej w jednej kwestii dotyczącej pieniędzy

W czwartek zarówno Bank Anglii, jak i Narodowy Bank Czeski podjęły decyzję o podniesieniu stóp procentowych. W obydwóch krajach w ten sposób zareagowano na rosnącą inflację.

W Wielkiej Brytanii postanowiono, że podstawowa stopa procentowa wzrośnie z 0,25 proc. do 0,5 proc. I była to jej pierwsza podwyżka od 2007 roku. Głosowało za nią siedmiu członków Komitetu ds. Polityki Monetarnej – odpowiednika naszej Rady Polityki Pieniężnej. Za pozostawieniem stop bez zmian opowiedziało się dwóch. Część ekonomistów spodziewała się właśnie takiego wyniku, inni mówili, że stopy wzrosną, ale decyzję poprze sześciu a nie siedmiu członków Komitetu. W sumie jednak tutaj zaskoczenia nie było.

W Czechach główna stopa procentowa została podwyższona z 0,25 proc. do 0,50 proc., stopa lombardowa 0,50 proc. do 1,00 proc., a dyskontową pozostawiono bez zmian na poziomie 0,05 proc. Jest to już druga w tym roku podwyżka stóp procentowych u naszych południowych sąsiadów. Z początkiem sierpnia Czesi zerwali z polityką niemal zerowych stóp procentowych i główną stopę procentową podnieśli z 0,05 proc. do 0,25 proc. Stopę lombardową podniesiono przy tym o 25 pb., do 0,50 proc., a bez zmian na poziomie 0,05 proc. pozostawiono stopę dyskontową. Wtedy była to pierwsza podwyżka stóp procentowych w Unii Europejskiej od ponad pięciu lat.

W Czechach i w Wielkiej Brytanii decyzje o podniesieniu stóp procentowych były reakcją na rosnącą inflację. Na Wyspach przekracza już 3 proc. – to o ponad jeden punkt procentowy powyżej celu inflacyjnego Banku Anglii. W Czechach oscyluje dookoła 2,5 proc., co też jest wynikiem wyraźnie wyższym od oczekiwań Narodowego Banku Czeskiego, który chce, by inflacja wynosiła 2 proc.

Decyzja uderza w kurs funta i korony

Co ciekawe, podwyżki stóp procentowych zamiast umocnić osłabiły funta i koronę. Po południu za funta trzeba było zapłacić około 4,74 zł – około 8 groszy mniej niż rano. Czeska korona osłabiła się w tym samym czasie o około 6 groszy.

Inwestorzy spodziewali się bardziej zdecydowanych działań. Ponadto Bank Anglii w komentarzu do decyzji napisał, że kolejne podwyżki stop procentowych będą „stopniowe i do ograniczonego poziomu”.

Tani funt nie pomaga. Bardzo słabe wyniki brytyjskiego handlu zagranicznego

Co to oznacza w praktyce? Być może to co myślą analitycy z National Institute of Economic and Social Research, działającego od 1938 roku poważnego think tanku zajmującego się głównie makroekonomicznymi szacunkami. Ich zdaniem Bank Anglii będzie podnosił stopy procentowe o 0,25 proc. co pół roku aż główna sięgnie 2 proc., co stanie się w 2021 roku.

W Polsce też będą podwyżki?

Możliwe, że w Polsce dojdzie wkrótce do podwyżek stóp procentowych. Do niedawna wydawało się, że , że nie zmienią się przez cały 2018 rok. Jednak pod koniec października dwóch kolejnych członków Rady Polityki Pieniężnej zaczęło sugerować, że wcześniejsze podwyżki mogą okazać się konieczne. Przez to zwolennicy podwyżki – wydaje się, że jest ich już sześciu – mają przewagą nad tymi, którzy je nadal wykluczają – tych jest czterech.

Ostatnią podwyżkę stóp procentowych mieliśmy w Polsce ponad 5 lat temu – w maju 2012 roku. Potem za to było aż 10 obniżek, a od marca 2015 roku oficjalne stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego się nie zmieniają.

Czytaj więcej: 500 plus do zmiany? Populacja Polski nadal się kurczy.
Czytaj więcej: Najpierw woda, potem mięso? Orlen wprowadza nową markę.