Frank najtańszy od czarnego czwartku z 2015 roku. Czy jeszcze potanieje?

W środę po południu kurs franka spadł na kilka chwil poniżej 3,62 zł. Ostatni raz szwajcarska waluta kosztowała tyle 15 stycznia 2015 roku, kiedy Szwajcarze gwałtownie zmienili swoją politykę monetarną.

Nastroje wśród posiadaczy kredytów frankowych na pewno są teraz dużo lepsze niż z początkiem roku. Wtedy za franka trzeba było zapłacić około 4,05 zł, dzisiaj około 3,62 zł – a więc 10 proc. mniej.

I praktycznie przez cały ten rok kurs franka w dół napędza poprawiająca się sytuacja gospodarcza i polityczna na świecie – szczególnie w Europie – oraz związane z tym pośrednio nadzieje inwestorów na to, że Europejski Bank Centralny w końcu przestanie masowo drukować euro, co czyni w ramach realizowanego programu skupu obligacji z rynku.

Najważniejszym bowiem czynnikiem wpływającym na cenę franka w nieodległej przeszłości w Polsce miały i mają nie wydarzenia polityczne i gospodarcze nad Wisłą, ale notowania franka wobec euro. – Dzisiejsza przecena franka do złotego też jest związana z parą EUR/CHF. Jej notowania rosną o 0,25 proc. do 1,1690, w oczekiwaniu na jutrzejsze wyniki posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Rynek spodziewa się, że bank zakomunikuje zmniejszenie miesięcznych zakupów aktywów do poziomu 40 mld EUR, co miałoby nastąpić z początkiem stycznia 2018 roku – napisał w popołudniowym komentarzu w środę Marcin Kiepas, główny analityk Waluteo.

Proces ten, zdaniem Marcina Kiepsa, wspierają też lepsze dane makroekonomiczne i wyższa inflacja w strefie euro niż w Szwajcarii, co oznacza, że w przyszłości ECB wcześniej zdecyduje się podnieść stopy procentowe niż SNB. – Ponadto utrzymujące się dobre nastroje na rynkach globalnych również nie zachęcają do kupna franka, gdyż inwestorzy nie potrzebują bezpiecznych inwestycji, bo szukają tych bardziej ryzykownych, ale przynoszących wyższą stopę zwrotu – dodaje.

Czy frank będzie jeszcze tańszy? Na dwoje babka wróżyła. – Rynek wprawdzie jest już wyprzedany, co w każdej chwili może zaowocować wzrostową korektą, ale jednocześnie brak jest poważnych przesłanek mogących sugerować zakończenie trendu spadkowego – uważa analityk z Waluteo.

Czeski bank centralny podnosi stopy procentowe. Pierwsza taka decyzja od lat w Unii Europejskiej

Rata kredytu tańsza niż trzy lata temu?

Kurs franka wobec złotego spadł już do takich poziomów, przy których możliwe jest, że rata niektórych kredytów denominowanych w szwajcarskiej walucie jest już mniejsza niż tuż przed pamiętnym 15 styczniem 2015 roku.

Frank jest co prawda nadal droższy niż dzień przed ponurą dla wielu kredytobiorców decyzją banku centralnego Szwajcarii, ale równocześnie stopy procentowe w państwie Helwetów są o 50 punktów bazowych niższe niż wtedy – 3-miesięczna stopa LIBOR we franku szwajcarskim kształtuje się obecnie w przedziale od -1,25 proc. do -0,25 proc.

Czytaj więcej: Smartfony najdroższe w historii. W ciągu roku podrożały średnio o 120 złotych.
Czytaj więcej: Kończy się wielkie przedstawienie. Czego możemy spodziewać się po zjeździe chińskich komunistów?