Mieszkanie we Wrocławiu czeka średnio na najemcę 4 dni. A jak to wygląda w Warszawie i na Górnym Śląsku?

Polacy coraz chętniej mieszkają w wynajmowanych mieszkaniach. To powoduje, że ich właścicielom jest coraz łatwiej znaleźć najemców. Tak wynika z danych firmy, która jest największym zarządcą nieruchomości w Polsce.

Średni poziom pustostanów w Polsce na koniec sierpnia 2017 wyniósł jedynie 4,1 proc., co daje 2 tygodnie w skali roku – informuje Mzuri, największa w Polsce firma specjalizująca się w zarządzaniu najmem mieszkań, domów i lokali użytkowych.

W 2016 roku było dla wynajmujących gorzej, a dla najemców lepiej – wtedy średni poziom pustostanów w Polsce kształtował się na poziomie 6,4 proc., co daje 23 dni.

Najłatwiej jest właścicielom mieszkań wynająć je we Wrocławiu – tam średni poziom pustostanów wynosi 1,1 proc. czyli zaledwie 4 dni rocznie. Niezbyt długo muszą też czekać na chętnych w Warszawie i w Łodzi. Tam średni poziom pustostanów wynosi, wg wyliczeń Mzuri, odpowiednio 3,4 proc., co daje 12 dni w skali roku, oraz 4,2 proc., czyli 15 dni rocznie.

Czytaj więcej: Polacy kupują mieszkania jak szaleni – często pod wynajem. Może paść rekord.

Właściciele nieruchomości najgorzej mają w dużych miastach na Śląsku, gdzie średni poziom pustostanów wynosi prawie 8 proc. co oznacza, że mieszkanie stoi puste przez 29 dni w roku. Jednak i to wyśmienity wynik dla kogoś, kto zarabia na wynajmie. – Warto odnotować, że najwyższy poziom pustostanów w Polsce, to wciąż mniej niż 1 miesiąc w skali roku, co oznacza, że przez ponad 11 miesięcy rocznie mieszkanie przynosi dochód – komentuje Artur Kaźmierczak, prezes zarządu Mzuri Investments.

Coraz niższe poziomy pustostanów na rynku mieszkaniowym to efekt rosnącej popularności mieszkania w wynajmowanych lokalach. Mieszka w nich już 2 mln osób. – Szacujemy, że w 2017 roku liczba osób korzystających z tej formy mieszkania wzrośnie o kolejne 200 tys. najemców – twierdzi Artur Kaźmierczak.

To wszystko powoduje, że wg szacunków Mzuri na wynajmie mieszkania można teraz zarobić od ok. 6 do 8 proc. w skali roku. Najwięcej na Śląsku i w Łodzi. Nieco mniej – 5,0 – 5,5 proc. – w centrach największych miast (Warszawa, Kraków) – tutaj jednak plusem jest stabilny wzrost wartości nieruchomości.

Czytaj więcej: Kim ma nowe łącze internetowe. Od Rosjan. I bardzo intensywnie już z niego korzysta.
Czytaj więcej: Za 2 mld zł Macierewicz chce zbudować nową armię do walki w cyberprzestrzeni.