Pracujesz w banku? Możliwe, że już krótko. W ciągu 5 lat banki zredukują jedną trzecią etatów

Robotyzacja i rozwój sztucznej inteligencji już zmniejszają liczbę pracowników w bankach. I ten proces jeszcze przyspieszy – mówi o tym były szef Citigroup. To może uderzyć również w pracowników zatrudnionych w polskich centrach usług biznesowych.

Ponad rok temu Citigroup, duży amerykański bank, opublikował raport o tym, jak zmieni się bankowość w najbliższych latach. Prognozował między innymi redukcję etatów w bankach z powodu rozwoju technik automatyzacji o 30 proc w latach 2015-2025. Teraz Vikram Pandit, były dyrektor zarządzający Citigroup, twierdzi, że do tej redukcji dojdzie dużo szybciej – w przeciągu najbliższych pięciu lat.

– Stanie się tak z powodu rozwoju sztucznej inteligencji, robotyki i technik komunikacji z maszynami opartymi na naturalnym języku – mówił Pandit w wywiadzie dla Bloomberg TV.

Jego zdaniem postęp technologiczny zmieni najbardziej pracę w tzw. back office, a więc w tych działach banku, jak np. księgowość i kontroling, z którymi przeciętny klient się nie kontaktuje, a które wykonują mnóstwo niezbędnych, podstawowych operacji pozwalających prowadzić działalność instytucji finansowej.

Z opinią Pandita korelują wypowiedzi innych wielkich świata finansów. I tak np. w czerwcu Tom Montag, szef Bank of America powiedział, że istotnym elementem realizowanej polityki jego banku jest i będzie w najbliższej przyszłości wprowadzanie nowych rozwiązań technologicznych, które pozwolą zmniejszyć liczbę etatów.

Czytaj więcej: W Polsce już ponad 120 tys. wolnych etatów. Pracownicy z Ukrainy są absolutnie niezbędni.

To ważne dla wielu Polaków

A cały ten problem może mieć duże znaczenie dla Polaków. I to wcale nie tylko dlatego, że nad Wisłą również mamy banki i ich szefowie chętnie rozwijają nowoczesne rozwiązania pozwalające zmniejszyć zatrudnienie.

W Polsce mamy również rozbudowany sektor usług biznesowych. W biurowych centrach pracuje teraz niemal 250 tys. osób i często ich praca mieści się w kategorii, którą Pandit nazwał back officem. Część z tych etatów z pewnością można wkrótce zastąpić nowymi rozwiązaniami IT. Jak dużą i kiedy, tego dokładnie nikt nie wie.

Jedno jest pewne – zbliżamy się do czasów, kiedy mniej skomplikowana, powtarzalna praca biurowa przechodzi do przeszłości. I znaczna część teraz zatrudnionych w biurach będzie musiała sobie poszukać nowej pracy – tak na marginesie redukcja etatów tylko w samej bankowości o 30 proc. oznacza, że w Europie straci pracę około miliona osób.

Czytaj więcej: Jak ważna jest Coca-Cola dla naszej gospodarki? Zgadnij, jaki płaci podatek.
Czytaj więcej: Wszyscy boją się latać do Afryki. Jest jeden wyjątek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*