Nie zgadniesz, w którym kraju polskie buty z CCC cenią najbardziej

W poniedziałek i w piątek na giełdzie w Warszawie mocno rosły ceny akcji CCC, największego sprzedawcy obuwia w Europie Środkowej. Tak inwestorzy reagowali na najnowsze, naprawdę bardzo dobre, informacje o wynikach spółki.

Najpierw w czwartek, dzięki publikacji najnowszego raportu półrocznego, dowiedzieliśmy się, że spółka w drugim kwartale wypracowała 148 mln zł skonsolidowanego zysku netto. I to był jej najlepszy drugi kwartał w historii. Przebiła też tym prognozy analityków ankietowanych przez PAP o 15 proc.

Drugą liczbą, która wzbudziła zachwyt inwestorów była informacja o przychodach polskiego koncernu w całym pierwszym półroczu. Te sięgnęły kwoty aż 1,85 mld zł. Były tym samym wyższe aż o 451,6 mln zł (32,4 proc.) niż w pierwszym półroczu ubiegłego roku.

W piątek CCC do powyższych liczb dorzuciło jeszcze jedną. Przychody ze sprzedaży w sierpniu grupy wyniosły ponad 295 mln zł i były wyższe od osiągniętych w analogicznym okresie roku ubiegłego aż o 43,4 proc.

Nie ma się więc co dziwić, że w piątek i w poniedziałek akcje CCC zdrożały na GPW w Warszawie odpowiednio o 3,36 i 5,28 proc. A kto kupił akcje spółki z początkiem roku, ten zrobił jeszcze lepszy interes. Od tego czasu podrożały łącznie niecałe 56 proc.

Największym rynkiem sprzedaży wciąż pozostaje dla CCC Polska ale jej udział w łącznej sprzedaży spółki maleje. W pierwszym półroczu 2017 r. wyniósł 50 proc., w porównaniu z 55 proc. w analogicznym okresie 2016 r.

CCC w sumie ma już 889 sklepów w 16 krajach. Najwięcej w Polsce (439), potem w Czechach (85) i w Niemczech (77).

Czytaj więcej: Koniec żartów. Brak pracowników hamuje już rozwój polskich firm.

Polskie sklepy CCC są jednymi z najbardziej efektywnych w całej sieci sprzedaży spółki. Średnio jeden sklep w naszym kraju osiągał sprzedaż na w pierwszym półroczu na poziomie 2,1 mln zł i 4,2 tys. zł na mkw. Bardzo dobrze, ale nie najlepiej.

Bułgarzy, sądząc po wynikach 10 sklepów CCC działających w ich kraju, zakochali się w polskich butach. Tam jeden sklep przyniósł w pierwszym półroczu aż 5 mln zł sprzedaży – 7,7 tys. zł na mkw.

Najsłabiej idzie sprzedaż butów CCC w Niemczech. Polska spółka ma tam już 77 sklepów. Jednak każdy z nich przyniósł średnio w pierwszym półroczu tylko 1,4 mln zł sprzedaży – 1,8 tys. zł na mkw. Ale firma zapowiada, że poprawi wyniki w Niemczech i w Austrii, gdzie są niewiele lepsze. Zdobywanie klientów na rozwiniętych rynkach Europy Zachodniej jest trudniejsze niż w naszej części Europy.

W trakcie konferencji prasowej CCC w ubiegłym tygodniu padły jeszcze ważniejsze słowa. – Podtrzymujemy naszą wcześniejszą zapowiedź, że przychody ze sprzedaży w tym roku wyniosą 4 mld zł może będzie to 4,2 mld zł – powiedział Dariusz Miłek, prezes CCC. Dodał również, że w kolejnych dwóch latach sprzedaż powinna rosnąć o 1 mld zł rocznie.

Czytaj więcej: Akcje Comarchu toną na giełdzie. Mniej zamówień publicznych, przeszkadza też silny złoty.