Aforti Holding – pomysłowa spółka wychodzi z cienia. [ANALIZA]

W morzu spółek notowanych na NewConnect warto szukać takich, które z kwartału na kwartał powiększają przychody, zaczynają zarabiać na podstawowej działalności i prowadzą przejrzystą politykę informacyjną. Do tego realizują konsekwentnie strategię rozwoju, której jednym z elementów jest przeniesienie na główny parkiet GPW. Spółką, która spełnia te warunki jest między innymi Aforti Holding. Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Absolutnie kluczowym parametrem finansowym informującym o tym w jakim kierunku zmierza przedsiębiorstwo jest informacja o jego przychodach z działalności operacyjnej. Ich wysokość jest odpowiedzią na podstawowe pytanie dotyczące każdego biznesu – czy na produkty lub usługi firmy są chętni, czy ktoś je kupuje? Im wyższe przychody, co oczywiste, tym lepiej.

Ale liczy się jeszcze jedna rzecz – czy przychody rosną z kwartału na kwartał? Jeżeli tak, to mamy silny sygnał, że firma znalazła niszę rynkową. Rośnie jej grono klientów, są spore szanse na dalszy rozwój. Z taką sytuacją mamy do czynienia w wypadku Aforti Holding.

W drugim kwartale tego roku skonsolidowane przychody spółki wzrosły do 41,87 mln zł – są aż o jedną czwartą większe niż w pierwszym kwartale i 237 proc. większe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Ponadto, co jest bardzo dobrym prognostykiem, przychody Aforti Holding ze sprzedaży rosną nieprzerwanie od początku 2016 roku – drugi kwartał był szóstym z rzędu lepszym od poprzedniego.

Firmie znacząco udało się również poprawić ostatnio zysk netto – na czysto zarobiła w drugim kwartale 424 ty. zł, 13 proc. więcej niż w pierwszym kwartale i 53 proc. więcej niż rok temu.

Ale wynik netto w analizie inwestycyjnej nie jest najważniejszy. Po pierwsze dlatego, że istnieje wiele czynników i technik stosowanych w biznesie, które mogą go zniekształcić – tu nie miejsce na ich przedstawianie. Po drugie, w wypadku firmy znajdującej się na etapie intensywnego rozwoju, gdzie mamy do czynienia z dużymi nakładami inwestycyjnymi, a tak jest w przypadku Aforti Holding, wynik netto schodzi na jeszcze dalszy plan. Ważniejszy jest zysk operacyjny.

Dzięki niemu mamy pewną odpowiedź na drugie ważne pytanie – po tym o przychody spółki – czy na swoim podstawowym biznesie firma już zarabia? I w Aforti Holding na to pytanie można już odpowiedzieć twierdząco. Firma w drugim kwartale po raz pierwszy w historii zanotowała zysk operacyjny – przekroczył on w drugim kwartale milion złotych.

Co ważne ponadto, ten parametr mocno się poprawia od końca ubiegłego roku. Byłoby doskonale, gdyby w trzecim kwartale również zanotowany był tutaj wynik dodatni, o czym zresztą uczciwie pisze zarząd w komentarzach do wyników za drugi kwartał. – Należy także zauważyć iż był to pierwszy kwartał w którym Grupa osiągnęła rentowność operacyjną. W opinii Zarządu powtórzenie podobnego wyniku w III kwartale 2017r oznaczać będzie trwałe osiągnięcie rentowności operacyjnej Grupy – czytamy w raporcie spółki.

Zdywersyfikowana działalność

Wyniki Aforti Holding napędzają teraz dwa ważne silniki. Pierwszym jest spółka Aforti Finance zajmującą się oferowaniem pożyczek dla małych firm i mikroprzedsiębiorstw. Rośnie w imponującym tempie, co pokazują dane o wzroście liczby oraz wartości udzielonych pożyczek.

Drugą bardzo ważną spółką w grupie jest Aforti Exchange, platforma wymiany walut dla niedużych przedsiębiorstw. I ten biznes też się bardzo dobrze rozkręca.

To nie koniec wysiłków Aforti Holding związanych z dywersyfikacją strumieni przychodów. Firma dzięki spółce Aforti Collections rozwija też usługi związane z windykacją i zarządzeniem należnościami, a niedawno stworzyła podmiot Aforti Corporate Finance, który ma świadczyć usługi z zakresu doradztwa strategicznego i pomocy dla małych i średnich firm w kwestii zdobycia przez nie finansowania dla kluczowych projektów.

Zarząd spółki wspomina również o kolejnych pomysłach – np. chce rozszerzyć ofertę o usługi factoringu i leasingu. W kwestii przejęcia firmy factoringowej toczy się już zresztą rozmowy.

Aforti wchodzi również na pierwsze zagraniczne rynki – na dniach zacznie działać w Rumuni spółka Aforti Exhange Romania zajmująca się prowadzaniem platformy wymiany walut w internecie dla niedużych firm, podobna jest organizowana w Bułgarii.

Wszystkie te pomysły łączy to, że są adresowane do tego samego odbiorcy – firm z sektora MSP. A to powoduje, że dość łatwo spółka będzie mogła – i to się zresztą już zaczyna dziać – tworzyć różne strategie sprzedaży crossowej.

Mówiąc prościej, firmie której Aforti Finanse sprzedaż pożyczkę, będzie można później zaoferować np. usługi Aforti Collections związane z obsługą należności lub Aforti Exchange związane z wymianą walut. Tak więc, przemyślana tutaj dywersyfikacja działalności, wspierana przez dywersyfikację geograficzną (nowe rynki), jest niewątpliwie silnym punktem przedsiębiorstwa.

Są pieniądze na inwestycje

Każda firma, by rozwijać się, musi inwestować. A do tego konieczny jest nie tylko pomysł, ale i pieniądze. Aforti Holding ma sprawdzony pomysł finansowania dużych projektów. Emituje od kilku lat obligacje w formie emisji prywatnej. Widzimy to wyraźnie w jej raportach kwartalnych, w tym w ostatnim.

W pierwszym półroczu wpływy z emisji obligacji sięgnęły kwoty 19,38 mln zł. W analogicznym okresie ubiegłego roku ta kwota była wyraźnie mniejsza – 5,94 mln zł.

W przyszłości spółka dalej chce korzystać z tej techniki finansowania. Mówi o tym w ostatnim wywiadzie dla StockWatcha.pl Paweł Opoka, dyrektor zarządzający sprzedażą w Aforti Holding. – Zaufało nam wielu inwestorów, z którymi cały czas współpracujemy, pozyskujemy też nowych obligatariuszy – zauważa.

Wspomniał też w tym wywiadzie, że firma nie boi się sięgać po inne źródła finansowania, takie jak współpraca z łotewską platformą peer-to-peer Mintos oraz z AgioFunds TFI. Dzięki temu ostatniemu stworzono fundusz inwestycyjny zamknięty Aforti Microloans, który jest jednym z narzędzi finansowania akcji pożyczkowej prowadzonej przez Aforti Finance.

Wyraźnie przy tym wszystkim Paweł Opoka odżegnuje się od bardzo drogiej, choć popularnej formy finansowania. – Nie korzystamy z kredytów bankowych i nie planujemy sięgać po nie również w przyszłości – mówi.

To dobry znak – jeden z wielu, który mówi o dbałości o koszty.

Analiza techniczna – rosnące obroty

Wyniki finansowe, prowadzone już działania i deklarowane zamierzenia sugerują, że przyszłość Aforti Holding na giełdzie jawi się w optymistycznych barwach. To widać również w analizie technicznej spółki.

Od jesieni ubiegłego roku rośnie zainteresowanie inwestorów spółką. Przejawia się to przede wszystkim w rosnących obrotach – dużo większe obroty niż w przeszłości zaznaczono na poniższym wykresie czerwonym prostokątem.

Co istotne ponadto, trwający od grudnia krótkoterminowy trend rosnący (zielona linia) spowodowywał, że kurs spółki powrócił do szerokiego poziomego kanału, w którym znajdował się mniej więcej od późnej jesieni 2014 roku – granice kanału na wykresie wyznaczają niebieskie poziome linie.

Kolejne dobre wiadomości z Aforti Holding mogą wypchnąć kurs w górę – w pierwszej kolejności do górnej granicy wspomnianego kanału.

Dodatkowo ten scenariusz wspierają plany przeniesienia spółki na główny parkiet GPW. Zarząd chce, by tak się stało w 2018 roku.