Dlaczego rosyjscy hakerzy są tak dobrzy? Bo zmuszają zachodnie firmy, by im pomagały

Rosyjskie władze w bardzo łatwy sposób docierają do tajemnic zachodnich firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem. Po prostu je proszą, by im udostępniły kody odpowiednich programów. Jeżeli firmy odmówią, Rosjanie ograniczą im dostęp do ich rynku IT.

Najnowsze śledztwo dziennikarzy agencji Reuters jest szokujące. Okazuje się, że rosyjskie władze przeglądają kody programów antywirusowych oraz oprogramowania sieciowego zachodnich firm, które chcą wejść na tamtejszy rynek.

Czynią to całkowicie legalnie, w oparciu o odpowiednie rosyjskie regulacje. Dzięki temu Rosjanie mogą znaleźć luki w systemach sieciowych budowanych lub dostarczanych przez między innymi tak duże i znane firmy jak IBM, Cisco, HP lub Symantec. I, przynajmniej teoretycznie, wykorzystać tę wiedzę w przyszłych atakach hakerów.

Dzieje się to po atakach rosyjskich hakerów na amerykańskie wybory i stronę Emmanuela Macrona w trakcie niedawnej kampanii wyborczej we Francji.

Zachodnie firmy, które nie chcą pokazać rosyjskim służbom kodów będących częścią odpowiednich systemów sieciowych lub sprzętu IT w rodzaju np. routerów sieciowych, muszą się liczyć z tym, że dostęp do dużego rosyjskiego rynku IT będzie dla nich ograniczony lub zamknięty. Więc od dawna zgadzają się na ten proceder.

Czytaj więcej: Rosyjscy hakerzy atakują wybory. Jest nowe narzędzie, które część z nich zatrzyma.

Teoretycznie niezależne laboratoria

Oficjalnie Rosjanie tłumaczą wymóg przeglądania kodów programów wymogami cyberbezpieczeństwa – obawiają się szpiegujących kodów w zachodnich programach. I jest to też technika, którą czasem stosują Amerykanie (w wypadku zamówień militarnych) oraz Chińczycy.

Jednak w wypadku Rosjan to jest już proceder masowy. Zachodnie rozwiązanie są przeglądane w specjalnych, teoretycznie niezależnych, laboratoriach działających w Rosji. Reuters jednak zwraca uwagę na to, że te laboratoria prowadzą firmy, którą są bardzo blisko związane z rosyjskimi służbami, w tym Federalną Służbę Bezpieczeństwa, którą Amerykanie oskarżają między innymi o udział w ataku na serwer Hillary Clinton i ogromny wyciek danych o kontach pocztowych prowadzonych przez Yahoo.

Czytaj więcej: Masowy atak hakerów w Europie. Część brytyjskich szpitali odsyła pacjentów do domów.

Problem, jak twierdzi zachodnia agencja, bardzo już martwi amerykańskie służby. Niektóre firmy też zaczynają rozważać, czy nie lepiej jednak stracić dostęp do rosyjskiego rynku, ale zachować za to cenne tajemnice swoich produktów. Wśród tych firm jest Symantec, który odmówił ostatnio Rosjanom przejrzenia kodów niektórych ze swoich produktów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*